Współwłaściciele samochodu i zniżek

Polacy to naród kreatywny w obchodzeniu przepisów i znajdowaniu sobie ścieżek między paragrafami. W chwili, gdy statystyki zaczęły wykazywać, że sprawcami wypadków samochodowych są przeważnie mężczyźni do 26 roku życia ich szanse w towarzystwach ubezpieczeniowych na rabat przepadły. Nawet jeszcze gorzej – mogą spodziewać się podwyżki składki. Rodzinne narady zaczęły szukać wyjścia, a ponieważ zdarzała się małżeństwom współwłasność auta i gdy pojawiało się drugie obydwoje mieli takie same prawa do zniżek za bezszkodowość, ten przykład postanowili wykorzystać. I tak mamy samochody rejestrowane na dziadka i wnuka. Żeby tego dokonać niektórzy posuwają się do aktów darowizny i zapisują dziadkowi, bądź babci połowę pojazdu. Ubezpieczenie zawierane jest na konto osoby starszej i liczone jej zniżki, a wnuk dorabia się stażu. Wszystko zmierza w dobrym kierunku dopóki latorośli nie zdarzy się jakieś nieszczęście, oby jak najdłużej. Gdy ma miejsce wypadek zniżki tracą wszyscy i młodzi i starzy. Na szczęście statystki naszym życiem nie kierują i wielu młodych ludzi oszczędza w ten sposób wydatki na obowiązkowe ubezpieczenie OC, nabywając prawa do obniżenia za lata poruszania się po drogach bez kolizji.