Aneks – straszą przeliczeniem składek

Gdy samochód zmienia właściciela, również jego ubezpieczenie przechodzi w nowe ręce. Od umowy między kontrahentami zależy czy nowy właściciel będzie używał dotychczasowej polisy, czy nastąpi wymówienie w towarzystwie ubezpieczeniowym i poprzedni właściciel otrzyma zwrot niewykorzystanej składki. Problem stanowi wpisany nie ten numer rejestracyjny w polisie. Po przerejestrowaniu w dowodzie rejestracyjnym i na tablicach mamy inny numer niż wstawiony w polisie ubezpieczenia odpowiedzialność cywilnej. Jeżeli w trakcie trwania ubezpieczenia właściciel samochodu zmieni się jeszcze raz, nic oprócz numeru nadwozia nie łączy dowodu rejestracyjnego z blankietem OC. Przeważnie, aby sprawę wyjaśnić wystarczy udać się do towarzystwa ubezpieczeniowego po druk aneksu, ale różnie to bywa. W jednym punkcie ajencyjnym wystawiają od ręki, prosząc o dokumenty, gdzie indziej zaczynają coś opowiadać o przeliczeniu składki, bo może nowy nabywca nie zasługuje na tak wysokie zniżki i trzeba mu się przyjrzeć. Zastanawiające – to, po co wszyscy kierowcy są informowani, że mogą jeździć na ubezpieczeniu OC poprzedniego właściciela – przecież przeliczenie jest równoznaczne z zawarciem ubezpieczenia na swoją osobę.